wtorek, 24 lutego 2015

February in the city


Pictures by my mum


New York fashion week dobiegł końca i już widać, że szale futrzane na dobre zagościły w prezentowanych tam kolekcjach. Zaprezentowali je m.in. Tommy Hilfiger, Donna Karan, Michael Kors, J. Crew, czy Ralph Lauren. Można sądzić, że ten trend będzie się utrzymywać przez dłuższy czas, bo zapoczątkował go w 2013 roku Jean Paul Gaultier, a dla osób, które interesują się modą jasne jest, że kiedy prezentuje coś ten dom mody to będzie to hitem przez dłuższy czas.

czwartek, 19 lutego 2015

Fuertaventura: in the hotel

Pictures by D.

Wiem, że trochę zarzuciłam Was postami z wczasów, ale jakoś trudno mi przestawić się z powrotem na robienie zdjęć przy naszej polskiej, zimowej temperaturze. Jeżeli macie w planach wybrać się Fuertaventurę i szukacie fajnego hotelu to z czystym sumieniem mogę Wam polecić hotel R2 Design Bahia Playa. Hotel jest nowoczesny, pięknie urządzony, jedzenie jest różnorodne i przede wszystkim bardzo dobre. W hotelu są dwa baseny (jeden z nich ma podgrzewaną wodę), siłownia, SPA, dyskoteka i naprawdę ciekawe animacje (strzelanie z łuku, strzelanie z wiatrówki, aqua aerobik itd.). Pobyt na Fuercie to mój najbardziej udany wakacyjny wypad. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy, ale i tak nie ma co się tym martwić, bo już zaczęłam planować kolejne podróże i jeżeli wszystko pójdzie po mojej myśli to w tym roku czekają mnie co najmniej dwa kolejne wyjazdy. W następnym poście wracam już do Was ze strojem bardziej pasującymi do naszej pogody. Buziaki:) 

wtorek, 17 lutego 2015

Fuertaventura: Oasis Park


Pictures by D. and The sign of design

Najciekawszym miejscem jakie można odwiedzić na Fuertaventurze jest Oasis Park, czyli ogród zoologiczny, który ma powierzchnię ponad 800 000 metrów kwadratowych i mieszka w nim około 3 tysięcy zwierząt. Można do niego dojechać darmowym autobusem, który zatrzymuje się pod niektórymi hotelami albo lokalną komunikacją (koszt zależy od tego w jakiej części wyspy mamy hotel). Największa atrakcją parku jest to, że możemy samodzielnie karmić zwierzęta (czyli coś co w chorzowskim zoo jest po prostu nie do pomyślenia!). Przed wejściem kupuje się za 1,5 euro specjalne paczki z żywnością - dla słoni i żyraf lub koni i zebr. Karmienie i głaskanie żyrafy już na zawsze zostanie w mojej pamięci, ale musicie mi wybaczyć poważną minę na zdjęciach, ale to, żeby nie dać się jej polizać wymaga wielkiego skupienia:P. Poza tym w zoo trzeba koniecznie zobaczyć pokazy papug (wciągają flagę, rzucają piłką do kosza, jeżdżą na wrotkach itd.), ptaków drapieżnych (przylatują gdzieś z daleka na wezwanie, a następnie są pokazywane z bliska publiczności) i lwów morskich (ten ostatni pokaz jest po prostu prześmieszny). W Oasis Parku można spędzić większość dnia i nie można być znudzonym. Cały park utrzymany jest w klimacie tropikalnej dżungli i można w nim zobaczyć słonie, surykatki, wydry, małpy, zebry, wielbłądy (jest ich ponoć ponad 400!), rysie i wiele innych zwierząt. Zdecydowanie polecam:)

niedziela, 15 lutego 2015

South coast of Fuertaventura


Pictures by D. and The sign of design

Pogoda na Fuertaventurze w lutym potrafi być bardzo zmienna. Jednego dnia jest słonecznie i gorąco, a drugiego słońce potrafi nie pokazać się przez cały dzień. Pochmurny dzień można za to poświęcić na zwiedzanie wyspy. Już w drodze z lotniska do hotelu można zobaczyć jak bardzo Fuertaventura różni się od naszych polskich krajobrazów - jest bardzo sucha, a momentami wręcz przypomina pustynię. Nie znaczy to jednak, że nie ma na niej co oglądać. Wydaje mi się, że najwygodniejszym sposobem na zwiedzanie wyspy jest wynajęcie samochodu (w Tarajalejo, gdzie znajdował się mój hotel wypożyczenie samochodu kosztowało 45 euro za dobę, ale już w znajdującej nieopodal Costa Calmie 30 euro za dobę). Wypożyczenie auta jest też opłacalne z tego względu, że na wyspie benzyna jest dużo tańsza niż u nas (kosztuje ok. 85 eurocentów za 1 litr). Po Fuertaventurze można również poruszać się lokalnymi autobusami, ale wymaga to dużej cierpliwości, bo kierowcy nie trzymają się ani trochę rozkładów jazdy. Wsypę da się dokładnie zwiedzić w 3 dni (sprawdzili to znajomi), można również skorzystać z jednodniowej wycieczki organizowanej przez biuro podróży, albo po prostu zdecydować się na objechanie wybranej części Fuerty. Zdecydowałam się akurat na tą trzecią opcję i przyłączając się do znajomych wybrałam się z nimi na południe Fuertaventury (żeby łatwiej było Wam zobaczyć, gdzie byłam to ponumerowałam na mapce miejsca, które warto zobaczyć). No to zaczynamy wspólne  zwiedzanie południa Fuerty!