niedziela, 28 grudnia 2014

Sale time!


Pictures by mum

Po świętach galerie handlowe przeszły prawdziwe oblężenie. Sama zostałam jedną z osób gorączkowo przeszukujących półki w Kazarze i Venezii, ale nie dałam się ponieść zakupowemu szaleństwu i wróciłam do domu tylko z tymi rzeczami, które byłymi naprawdę potrzebne. Kupiłam trzy pary butów w Venezii - oficerki, botki oraz kozaki. Najbardziej lubię uniwersalne akcesoria, dlatego też wszystkie buty wykonane są z czarnej skóry licowej i nie mają żadnych złotych ani srebrnych okuć (na pewno zobaczycie je na blogu w najbliższym czasie). W przyszłym tygodniu planuję jeszcze zakup nowych okularów korekcyjnych - mam upatrzone trzy modele (od Chanel, Miu Miu i Dolce&Gabbany). A Wy zrobiłyście już wyprzedażowe zakupy?:)

piątek, 26 grudnia 2014

26th December


Pictures by my mum

Święta już niestety dobiegają końca, ale na szczęście mamy przed sobą jeszcze całe dwa dni weekendu! Boże Narodzenie spędziłam tak jak lubię najbardziej, czyli z rodzicami w domu. Objadając się słodyczami, oglądając telewizję i rozwiązując krzyżówki (w końcu do szaleństw lepszy jest Sylwester). Życzę Wam miłego ostatniego dnia Świąt! Cieszcie się wolnym czasem i wypoczywajcie!;-)

piątek, 19 grudnia 2014

Cold day in the city


Pictures by my mum

Czas noszenia półbutów ostatecznie dobiegł końca, schowałam je w głąb szafy, a ich miejsce zajęły kozaki. Bez rękawiczek, szalika, futerka, czy czapki nawet nie ruszam się z domu. W szczególności lubię ostatnio pożyczać od mamy futrzane kołnierze, ponieważ futra są największym hitem tego sezonu, a nie planuję w najbliższym czasie zakupy futrzanej kurtki. Zielone futerka owinięte wokół szyi pojawiły się m.in na pokazie Fendi, czy Anny Sui.

wtorek, 16 grudnia 2014

Michael Kors Sexy Amber

Pictures by Thesignofdesign

Do tej pory byłam wielką fanką ubrań oraz dodatków zaprojektowanych przez Michaela Korsa, a od teraz jestem również oficjalnie uzależniona od jego kosmetyków. Sexy Amber to bardzo uwodzicielski oraz zmysłowy zapach. Kolejny raz zdecydowałam się na wodę perfumowaną z orientalną nutą zapachową i nic nie zapowiada jakiejś specjalnej zmiany moich upodobań. Lubię intensywne i zdecydowane zapachy i taki jest właśnie Sexy Amber. Na mojej skórze utrzymuje się przez większą część dnia, ale wiadomo, że jest to kwestia indywidualna. Dodatkowym atutem wody perfumowanej jest prosty i wyrazisty flakon (a co - opakowanie też musi być ładne!).