niedziela, 23 grudnia 2012

In black




Czarny kożuch jest rzeczą, którą noszę prawie codziennie między grudniem, a lutym, bo w innych nakryciach jest mi po prostu za zimno. Kilka propozycji czarnych kożuszków możecie zobaczyć poniżej, a ja zmykam do wszystkich przedświątecznych czynności, które jeszcze mnie czekają.;) Wesołych Świąt!



COAT: KARSTAD
CAP: FROM WARDROBE
SCARF: GLITTER
SWEATER: FABIANI
BAG: KARSTADT
BRACELET: APART
PANTS: PEEK&CLOPPENBURG
BOOTS: FIORANGELO

Source: www.style.com
Fall 2012 fashionshows, from the left: Helmut Lang, Altuzarr, Altuzarra

22 komentarze:

  1. Woman in Black :) Ślicznie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Haha:D W grudniu zrobiłam tam dwa razy zdjęcia, to nie codziennie:P

      Usuń
    2. Sylwia nie kłam Mirelli, jesteśmy nałogowymi zakupoholiczkami przecież :P

      Usuń
  3. Komin bardzo fajny. Pewnie jest bardzo ciepły ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny kożuch, musi być naprawdę ciepły! Do tego mega gruby komin i żadna zima niestraszna :D

    pozdrawiam,
    www.cocomints.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Super kożuch i rewelacyjnie go zestawiłaś. Nabrał zupełnie innego wymiaru :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie wyglądasz :)

    Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kożuch naprawdę fajny. W ogóle całość bardzo dobrze zestawiona, idealna na grudniowe dni!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kobieta w czerni, fajnie. Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  9. nie poznałam Cię na miniaturkach, pięknie wyglądasz! Baaardzo mi się podoba ta odsłona ;d

    OdpowiedzUsuń
  10. yay!
    uwielbiam czerń!

    love!

    jesuswannatouchme.blogspot.com
    <3

    OdpowiedzUsuń
  11. całość obłędna, wyglądasz wspaniale ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna stylizacja, bardzo lubię taki klimat!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. You look fab in total black!! I love this outfit!=)

    OdpowiedzUsuń