Muszę przyznać, że butelkowa zieleń jest dla mnie trudnym kolorem do noszenia. Podstawową zasadą, którą się kieruję przy wyborze stroju, jest to, aby wszystko pasowało do siebie kolorem. Z jednej strony pozwala to uniknąć kolorystycznych "wpadek", a z drugiej sprawia, że pewne kolory zawsze łącze w identyczne zestawy. Tak jest właśnie z tymi kozakami. Ale i tak nie zmienia to faktu, że jest to jedna z moich ulubionych par butów!
BOOTS: POLLINI

Jakoś mnie nie przekonują.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawe wykończenie.
OdpowiedzUsuńnie za bardzo w moim stylu, ale każdy ma inny ;)
OdpowiedzUsuńzapraszam
kolor i wygląd jest bardzo ładny :) szkoda, że mają taki niski obcasik ;) ja uwielbiam wysokie ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)
Obcas ma 10 centymetrów;) Na tym ujęciu po prostu wyszedł dość niski;)
OdpowiedzUsuńZakochałam się w tych butach :)
OdpowiedzUsuńW ogóle jestem zakochana w Pollinim już dość długo, może dlatego :)
Pozazdrościć!
fajne, seksowne kozaczki.
OdpowiedzUsuń